Uczucie piasku pod stopami. Zapach wyprawionej skóry, szmer metalowych pierścieni pancerza. Odgłos stali uderzającej o stal i ogłuszający wrzask tłumu. Półmrok rozświetlany tylko blaskiem świec. Dotyk starej oprawy rejestru pod. Pergaminy tak delikatne, że kruszą się przy najdrobniejszym ruchu. Sekrety, tajemnice, zapomniane historie. Spojrzenie istotne tak straszne, że nikt przy zdrowych zmysłach nie odważył się przed nimi stanąć.
Ragros pamięta wszystko. Niewolnik, gladiator, banita, zdrajca, demonolog. Był nimi nadal, a mimo to nadal brnie. Aby połączyć się z celu, to mrowienie pod skórą, krążące po całym ciele, ponaglające do składowania coraz większych składów. Przymus dążenia do wielkości i chwały — to zaklęte w jego żyłach dziedzictwo smoczej krwi.
